Blog > Komentarze do wpisu

Kuchnia Łemkowska w Dzienniku Wschodnim. Wkurw i zachwyt.

Dorwałem dziś magazyn jednego z lokalnych dzienników. Jeden  dziennikarz szeroko rozpisywał się szeroko na temat kuchni regionalnej. Spieprzył wszystko, co można było spieprzyć, ale zainspirował. Dlaczego piszę, że schrzanił? Otóż człowiek ten  podawał krótkie przepisy na różne oryginalne przysmaki z pogranicza polsko - słowacko - ukraińskiego. Był między innymi przepis na placki ziemniaczane po wołosku. Ok pomyślałem i  czytam dalej i wołosi mnie się jeżą na głowie. Przepis każe zrobić ciasto naleśnikowe z dwóch kilogramów mąki. Katastrofa. Można by wykarmić taką ilością kolejkę pod urzędem pracy przez tydzień, na mrozie. Tyle krytyki,  chociaż w artykule było jeszcze kilka błędów. Zamilczmy nad nimi z wdzięczności dla autora, który zainspirował do poszukiwań. 

Cudowne proste jedzenie. Podobno robi się je i je jeszcze gdzieś na Lubelszczyźnie i w Beskidach. Nazywa się także bardzo sympatycznie. Poniżej przepis:

HOMILKI

Składniki:

  1. Biały ser twarogowy najlepiej tłusty, ale  maksymalnie odciśnięty ( w moje wersji około 300 gram)
  2. masło około dwóch łyżek
  3. mięta świeża (zastąpiłem tymiankiem), ale może być kminek

Wykonanie:

Z sera uformowałem kulki około 10 sztuk po czym wstawiłem do piekarnika nagrzanego do około 100 stopni celsjusza. Suszyłem toto około godzinę, a potem jeszcze kilka godzin w ciepłym suchym miejscu trzymałem na blasze. Podałem do kolacji polane oliwą z oliwek.Można je też po mniej więcej 15 godzinach od upieczenia zanurzyć w dobrym oleju rzepakowym i wyjadać nawet przez miesiąc, bo się nie psują podobno. Jak dla mnie absolutna rewelacja. Najlepsza z żony tez była zachwycona. Nawet dzieci się zajadały,  a to surowi sędziowie...



 

piątek, 10 lutego 2012, oneyear

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Bake Bread for World Bread Day 2011