Blog > Komentarze do wpisu

Męskie niemęskie? Gotowanie ze szczyptą testosteronu.

Jest sobota, do południa jeszcze kawałek czasu. Zakładam kuchenny fartuch z wzorkiem w tzw. cipki i przystępuję do zabawy w kuchni. Piekę, siekam, blanszuję, odmierzam, ważę i śpiewam przy tym, albo pogwizduję.Dzieci wpatrzone we mnie wielkimi oczami.  Relaksuje mnie to gotowanie niebywale. Dzisiaj na przykład upiekłem  babeczki  z wiśniami, a w planach jest jeszcze chleb no  i obiad. Często gotuję. Wiedzą to Ci co mnie znają. Odpoczywam przy tym. Realizuję przy tym rzymski ideał niepróżnującego próżnowania. Kocham jedzenie i gotowanie. Czasem jednak rozbijam się o takie frapujące mnie pytanie. Czy gotowanie jest męskie? Tyle się mówi teraz o tym, że faceci niewieścieją, że zmieniają się role społeczne, modele rodziny etc. T o w końcu, jak to jest? Ciekawe...

sobota, 04 lutego 2012, oneyear

TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2012/02/04 17:52:30
męskie to mogą być gacie, a damskie to są figi. ;)
-
Gość: szcz, dqj194.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/02/04 22:01:19
To sie nazywa facet zaradny, normalny, a nie taki, ktory pozostawiony sam sobie potrafi tylko pulpety ze słoika odgrzać. Strrrrrrrrrasznie przeszkadzaja mi tak wychowani przez mamusie panowie (roznych pokolen).
Mysle, ze umiejestnosci przygotowania sobie jedzenia (badz co badz podtrzymujacego funkcje życiowe) to nie powinna byc kwestia do dyskutowania czyja to "rola" bardziej. Chcesz życ - zrób se żryć.
Bake Bread for World Bread Day 2011